W czasach wojny

Słowami Lynn Austin…
Mam nadzieję, że będzie/było wam miło poznać Audrey i Eve oraz częściowo doświadczyć tego, jak wyglądało życie w Anglii w czasie drugiej wojny światowej.

Dlaczego Audrey

Gdybym była tobą narodziła się jako prosta opowieść o brytyjskiej wojennej pannie młodej
i amerykańskim żołnierzu. Zawsze intrygowali mnie świętej pamięci rodzice mojej przyjaciółki Janet Sharp, którzy poznali się na wojnie, podobnie jak Audrey i Robert.

Matka Janet, cudowna, kochająca herbatę Angielka, służyła jako strażniczka obrony przeciwlotniczej w Enfield, gdy spotkała swojego przystojnego amerykańskiego pilota. Po wojnie przenieśli się do Illinois
i urodziło im się dwoje dzieci.

Urocza, romantyczna historia. Jednak gdy przeprowadziłam pewne badania, odkryłam, jak bardzo obydwie wojny światowe wpłynęły na codzienne życie w Anglii, kładąc kres podziałowi między klasami wyższymi a ich służącymi.

Rodem z Downton Abbey

Jako ogromna fanka serialu Downton Abbey wiedziałam, że właśnie w takim kierunku chciałam poprowadzić swoją opowieść. Audrey i Eve (oraz ich matki) szybko zrodziły się w mojej głowie. A później cała reszta – ich przyjaźń, ich rywalizacja, ich miłości i straty – przepięknie układały się w swoje miejsca, gdy obie kobiety starały się na nowo zdefiniować to, kim naprawdę są.

Badania są jednym z moich ulubionych etapów pisania powieści. W ramach tworzenia tej książki mój mąż i ja błąkaliśmy się po Londynie, bym mogła wejść w skórę swoich postaci. Podobały się nam podróże metrem, ale wątpię, bym chciała spędzać w nim noc za nocą. Odwiedziliśmy Imperialne Muzeum Wojny i spędziliśmy czas w maleńkim schronie przeciwlotniczym podczas symulacji bombardowania, więc współodczuwałam klaustrofobię Eve.

Zrodził się we mnie głęboki podziw dla Brytyjek, które, by ocalić swój naród, służyły na tak wielu różnych stanowiskach, robiąc wszystko, od ciężkiej pracy na farmie, przez obsługiwanie skomplikowanych systemów radarowych, aż do jeżdżenia karetkami do miejsc, które uległy całkowitemu zniszczeniu, jak robiły to Audrey i Eve. Jestem przekonana, że wiele z nich odnalazło w sobie źródła siły i odwagi, których istnienia nawet nie były świadome.

W obliczu wojny

Pomijając ataki na Pearl Harbor i te z jedenastego września, my, Amerykanie, tak naprawdę nie wiemy, jak to jest, gdy czyjaś ojczyzna jest bombardowana i grozi jej obcy najazd. Czytając relacje o tym, przez co przechodzili obywatele Wielkiej Brytanii i jaką wykazywali się odwagą, gdy odmawiali kapitulacji, nie przestawałam zadawać sobie pytania, jak postąpiłabym sama.

Czy moja wiara okazałaby się wystarczająco silna, czy raczej by osłabła? Żaden z nas tak naprawdę nie zna odpowiedzi na to pytanie, dopóki nasza wiara nie zostanie sprawdzona. Ale kiedy do tego dojdzie, otrzymamy cudowną możliwość, by ujrzeć i doświadczyć Bożej wierności.

Szczególny plan i cel

Wiem, że poszczególni czytelnicy zobaczą w tej powieści różne rzeczy i wyciągną z niej różne wnioski. Ale gdybyś miała dowiedzieć się tylko jednej rzeczy, modlę się, byś uwierzyła, iż Bóg ma szczególny plan i cel dla twojego życia. Oraz byś tak jak Eve i Audrey wyruszyła w podróż z naszym kochającym Bogiem, by odkryć, co dla nas przygotował.

Jesteśmy Jego dziełem. Zostaliśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów. Bóg przygotował je już wcześniej, by były treścią naszego życia (Ef 2,10).

Błogosławieństw!
Lynn (Autorka powieści)

    Twój koszyk jest pustyPrzejdź do sklepu
      Dodaj kupon
      Przewiń do góry